FANDOM


Serdecznie zapraszam na moje opowiadanie oparte na TVD. Ważną rolę odgrywają Pierowotni. To fragment, który być może Was do tego zachęci:

"Dziewczyna stała pośrodku dużego pentagramu, którego krańce błyszczały dziwną, złotą poświatą. Dwoje ludzi, stojących za nią rzucało niecierpliwe i zaniepokojone spojrzenia. Czy na pewno dobrze zrobili, prosząc ją o pomoc? Nie wiedzieli. Cel był niewątpliwie szlachetny, ale zaangażowanie w to tak potężnej istoty mogło być okropnym błędem, za który będzie trzeba słono zapłacić. Bo jaką mieli gwarancje, że nie zrezygnuje? Że w ostatniej chwili ich nie wystawi? Właśnie. Żadnej. Rzuciła im pogardliwe spojrzenie, jakby wiedziała o czym teraz myślą. W tej samej chwili zza drzew wyszło troje mężczyzn. Szli powoli, nie śpiesząc się, jakby byli niepokonani, a nikt i nic nie zdołało ich powstrzymać. Na ich twarzach gościł niczym niezmącony spokój. Tylko najwyższy z trojga braci zmrużył gniewnie oczy, ale nie pozwolił sobie na okazanie większej złości i nienawiści. Ciemnowłosa uśmiechnęła się radośnie, co nie pasowało do tego, co zrobiła zaledwie sekundę po tym. Nagle wygięła się w łuk, powodują kilka rzeczy, które wydarzyły się błyskawicznie. Ze starego, opuszczonego domu za nią wypadły okna, a ostre jak brzytwy odłamki szkła pognały w kierunku ludzi, w magiczny sposób omijając krąg. Zewsząd zerwał się porywisty wiatr, unoszący liście, tańczące w dziki rytm nawałnicy. W rękach dziewczyny były umiejscowione kule ognia, a płomienie szaleńczo oplotły jej nogi. Zdawało się jednak, że nie wyrządzały krzywdy swojej właścicielce. Jej oczy pociemniały; zrobiły się całkowicie i nieskończenie czarne. Wszyscy patrzyli na nią ze strachem. Czymkolwiek była, na pewno stanowiła czyste zło w ludzkiej postaci."

Jeszcze raz serdecznie zapraszam na Light 'em Up!