FANDOM


GNIEW

Zapach śmierci powoli zaczął ogarniać pobliskie grobowce na nowo. Davina otworzyła jedno oko, marnując ostatki energii. Zobaczyła jak Kol sięga po szary przedmiot, lekko połyskujący w świetle niewielkiej latarenki stojącej na pobliskiej krypcie. Mężczyzna uśmiechnął się ironicznie, po czym szepnął:
- Kochanie, to już koniec.
Davina zadrżała. Częściowo z zimna, które obejmowało jej ciało jak troskliwa matka obejmuje ukochane dziecko. Częściowo z przerażenia, które wnikało przez jej skórę do najmniejszych komórek budujących poniżone teraz ciało. Częściowo ze wstydu, który dawał jej się we znaki. Kol nie zwrócił na to uwagi. Zbyt zajęty był obracaniem w ręku błyszczącego przedmiotu. Wzrok Daviny błądził wśród nagrobków, aż spoczął na ramieniu ukochanego. Zobaczyła tatuaż - dwie czaszki umieszczone jedna obok drugiej. Gdy pytała go, co oznacza ów znak, odpowiadał jej:
- To my, słońce. Spoczniemy razem na wieki. Mam jednak nadzieję, że nigdy to nie nastąpi.
Wtem jednak ogłuszający huk rozległ się tuż obok dziewczyny. Marmurowa płyta pękła, a wraz z nią mała czaszka Daviny Claire.


Oto część druga Krawędzi Ostrza. Mam nadzieję, że spodoba się jak pierwsza. :D