FANDOM


AKCEPTACJA

Wilk, którego oczy rozświetlił nagły napływ ekscytacji, podbiegł do truchła, patrząc na zdewastowane, lecz wciąż piękne ciało. Powąchał krew, a jego pysk pokryła cienka warstwa płynu. Zaskomlał, a jego głos wydawał się nabrzmiewać rozpaczą. - Nie jesteś głodny, mój drogi? - Stojący kilka metrów dalej, Kol odsunął się od kamiennego nagrobka, na którym opierał swą rękę. - A jeszcze wczoraj było mi dane obserwować namiętność, z jaką całowałeś jej gładkie policzki. Ten głód... ten głód był wyczuwalny nawet w progu jej sypialni. Davina Claire popełniła błąd, zadając się z tobą, psie. Wilk zanurzył zęby w miękkiej skórze dziewczyny, lecz wtedy księżyc - dotąd okrągły i krwistoczerwony - zniżając się, przekroczył granicę. Ludzka postać wyłoniła się spod sierści. Kręcone, brązowe loki zwisały ciężko, zmoczone przez krew. Jackson gorzko zapłakał, oczekując ostatniego bólu w swym życiu.

Ostatnia część "Krawędzi ostrza". Mam nadzieję, że całe opowiadanie się Wam podobało i Wasza psychika ma się tak dobrze, jak przed przeczytaniem owej historii. :D