FANDOM


Residentevil2
Resident Evil
Informacje o odcinku
Data premiery

17 kwietnia 2014

Napisany przez

Brian Young & Caroline Dries

Wyreżyserowany przez

Paul Wesley

Poprzedni

Rescue Me

Kolejny

Man on Fire

Resident Evil jest osiemnastym odcinkiem piątego sezonu Pamiętników Wampirów.

OpisEdytuj

PAUL WESLEY DEBIUTUJE JAKO REŻYSER - Stefan i Elena nagle miewają intrygujące sny o alternatywnej wersji życia, które mogliby razem wieść. Bonnie niespodziewanie spotyka babcię, która ostrzega ją przed zatrważającymi zmianami po Drugiej Stronie. Enzo udziela Damonowi niechcianej rady na temat związków, a później przyznaje, że szuka kobiety, którą kochał kilka dekad wcześniej, gdy był przetrzymywany przez Augustine. Liv angażuje Matta, Jeremy’ego i Tylera do pomocy w wytropieniu Podróżników i powstrzymaniu ich przed przejęciem kontroli nad Mysitc Falls. Bonnie jest rozgniewana i czuje się zraniona, gdy dowiaduje się, że za jej plecami Jeremy współpracuje z Liv. Luke zjawia się w domu Salvatorów i wyjaśnia Damonowi, Elenie i Enzo co wie na temat Markosa oraz Podróżników. Matt przeżywa przerażające spotkanie z mieszkańcami Drugiej Strony. Ostatecznie Damon odnajduje Markosa, a po tym, co ten ma mu po powiedzenia, Damon jednocześnie czuje ulgę oraz zaniepokojenie.

StreszczenieEdytuj

ObsadaEdytuj

Postacie główneEdytuj

Postacie cykliczneEdytuj

Postacie gościnneEdytuj

SoundtrackEdytuj

  • Sara Hickman - Mad World
  • Wolfmother - Woman
  • The Lonely Forest - Warm / Happy
  • Angus Stone - It Was Blue
  • New Division - Kids
  • M83 - Outro

CytatyEdytuj

Stefan: Zgubiłaś coś?
Elena: Tak. To... straszliwie upokarzająca strona z mojego pamiętnika.
Stefan: Cenzurujesz swój pamiętnik? Jestem prawie pewien, że to wbrew zasadom pamiętników.
Elena: A ja jestem prawie pewna, że nie jesteś pamiętnikową policją. Uwierz mi, jest bardzo źle.
Stefan: Jestem oficjalnie zaintrygowany.


Caroline: Wszystko dobrze?
Elena: Tak, po prostu... Miałam bardzo szalony sen.


Lorenzo: Więc zerwałeś. Kumam. Potem się przespaliście. Niezbyt mądre, ale znowu kumam. Tutaj robi się to dla mnie trochę zagmatwane. Poszedłeś na zebranie dla rodziców?
Damon: Jeremy miał problemy w szkole.
Lorenzo: Racja. Teraz kopniak. Zaoferowałeś jej, że podwieziesz ją do kampusu, a ona powiedziała, że nie może przebywać w twoim towarzystwie. To znaczy, jestem jeszcze bardziej zmieszany, myśląc o tym. Nie wyobrażam sobie, jak się czujesz.
Damon: Dobrze. Po prostu potrzebujemy trochę czasu osobno.
Lorenzo: Taa, oczywiście. Faza przyjaciela. Gdzie ty, jej przyjaciel, ogląda jak rusza ze swoim życiem naprzód, znajdując nowego chłopaka, prawdopodobnie miłego gościa z bractwa - szansa dla Brocka.
Damon: Czy twoja tajemnicza, zaginiona dziewczyna wie, jaki jesteś nieznośny? Może dlatego jeszcze jej nie znalazłeś. Ona nie chce być znaleziona.
Lorenzo: Nie znalazłem jej przez Podróżników. Mam na myśli, że mój jedyny trop postanowił zagrać w zabawną grę samozapłonu, przed podaniem mi tego, co obiecał.


Stefan: Proszę.
Elena: Będę tego potrzebowała. Jestem bardzo niezdarna.
Stefan: Więc... nienawidzisz tego filmu?
Elena: Nie, nie nienawidzę. Po prostu nie byłam na nim zbytnio skupiona.
(w tym samym czasie)
Elena: Może masz ochotę na kolację, kiedyś?
Stefan: Powinniśmy zrobić to kiedyś jeszcze raz.
(śmieją się)
Stefan: Tak.
Elena: Jasne.
(całują się, ale nagle zaświecają się światła na ganku)
Elena: Przepraszam, to mój tata. Czeka na mnie. Ale to żenujące.
Stefan: Naprawdę cieszę się na naszą kolację.


Elena: Mam wrażenie, że to nie sny, jasne? Czułam, jakby to było naprawdę, jakbym tam była.
Caroline: Dziwne.
Elena: Caroline, jeśli ugryziesz się mocniej w język, zaczniesz krwawić. Powiedz to.
Caroline: To zasada 101. Dokładnie to, cokolwiek dzieje się przed 101. Powiedziałaś Damonowi, że nie możecie się więcej spotykać, a teraz masz sny związane ze Stefanem? Elena: (...) To było jak zupełnie inna rzeczywistość.


Bonnie: Hej, Jeremy. To ja, Bonnie Bennett, twoja dziewczyna, gdybyś zapomniał, co będę robić, dopóki nie oddzwonisz. Więc... zadzwoń.


Bonnie: Cześć, babciu.
Sheila: Słyszałam, że Podróżnicy wykręcili ci numer ostatniej nocy.
Bonnie: Czytałaś to w jakiejś gazecie po Drugiej Stronie? Babciu, nie wyglądasz za dobrze.
Sheila: Coś jest nie tak, Bonnie. Niektóre wiedźmy twierdzą, że Podróżnicy próbowali cię zagłuszyć, tak by ktoś mógł się przedostać.
Bonnie: To znaczy wrócić?
Sheila: Ktokolwiek to jest, ukrywa się przed nami, a teraz to miejsce jest...
(słychać grzmot)
Bonnie: Co tu się dzieje?
Sheila: Nie wiem, ale cokolwiek Podróżnicy zrobili i cokolwiek się przedostało, przeraża to czarownice.


Liv: Podróżnicy tu są, a naszym celem jest ich usunięcie. Ale zanim uwierzę w trzech komików, muszę mieć pewność, że żadne z was nie posiada Pasażera.


Liv: Ramię. Nie powinieneś się zbytnio zranić. Nie za głęboko. Mogę pomóc, jeśli...
(Matt przebija sobie ramię)
Liv: Tyle testosteronu, a tylko kilka komórek mózgowych.


Liv: Widzisz, prawda jest taka, że mój sabat tropi Podróżników od tysięcy lat. Są w stałym ruchu, ale jest kilka przypadków w historii, kiedy zebrali się razem. Najdziwniejszą częścią jest to, że nikt nigdy niczego nie zauważył, ponieważ raz po raz przejmują miasta, przez umieszczanie Pasażerów w ciałach tubylców. Myślimy, że robią dokładnie to samo w Mystic Falls.


Damon: Damon jeden, pokusa zero.
Lorenzo: Pokusa jeden, Enzo...
(Odbiera telefon)
Cześć, boska.
Caroline: Możesz przekazać Damonowi, że coś dzieje się z Eleną i Stefanem?
Damon: (...) Czekaj, jaki typ wizji?
Lorenzo: Wiesz, czegoś ci nie mówi. Ktoś ma seks-sny.
Elena: To nie są seks-sny!
Caroline: Tak, coś bardziej jak romantyczne sny.
Damon: Nie muszę tego wiedzieć.


Matt: Szeryf, cześć...
Elizabeth: Z kim rozmawiałeś?
Matt: Z Caroline. Powiedziała, że zapomniała pani lunchu, więc obiecałem, że sprawdzę co u pani.
Elizabeth: Wspomniałeś o nożu Podróżników.
Matt: Tak?


Kol: Wszystko jest do góry nogami, kochanie, ale fajnie wiedzieć, że ktoś cię widzi.


Kol: Nie mów, że mnie nie pamiętasz. Kol, Pierwotny wampir, zamordowany przez Jeremy'ego Gilberta.
Matt: Tak, wiem kim jesteś. Myślałem, że zamysł całej tej strony to życie po śmierci w samotności. Dlaczego cię widzę?
Kol: Cóż, jakieś problemy w raju. Plotki od czarownic mówią, że ktoś się stąd wydostał i teraz to miejsce jest odkryte. Nie, żeby to miała dla ciebie jakieś znaczenie. Jesteś tu na wakacjach, więc wrócisz.
Matt: Vicki.
Kol: Nigdy o niej nie słyszałem.
Matt: To moja siostra. Jest tu gdzieś. Jeśli widzę ciebie, to znaczy, że ją też mogę zobaczyć.


Lorenzo: Kto chce drinka z biblioteki?
Caroline: Ja poproszę!


Caroline: Powinniśmy coś zrobić.
Lorenzo: Albo możemy zostać i pozwolić im się nami bawić, opierając się by nie zerwać z siebie ubrań.


Elena: Możemy tego nie robić?
Damon: Nic nie robimy. To chyba część naszego problemu. Stoimy ubrani, po prostu stoimy i nic nie robimy.
Elena: To znaczy, całe to napięcie... Niezręcznie nie wiedzieć jak się zachować.
Damon: Och.
Elena: Możemy być przyjaciółmi i robić przyjacielskie rzeczy?


Lorenzo: Och! Użyła słowa na "p"! Biedny dureń.
Caroline: Myślałam, że to było właśnie to.
Lorenzo: No było, ale nigdy tego nie stwierdzono, aż do teraz.
Caroline: A ważne to, ponieważ...?
Lorenzo: Ponieważ dopóki tego nie powiedzieli, wciąż była nadzieja. A nadzieja może doprowadzić do tych wszystkich bezsensownych, nierealistycznych scenariuszy.
Caroline: Masz na myśli Maggie? Co się stało?
Lorenzo: Podróżnicy zapomnieli mi powiedzieć, gdzie ona jest, zanim zamienili się w ogień. Mówiąc o tym mam na myśli prawdziwy ogień.
Caroline: Tak, ale bez obrazy, nawet jeśli będzie żywa, nie będzie stara?
Lorenzo: Siedemdziesiąt lat niewoli, a ona była twarzą, która trzymała mnie. Przekonała, że jednego dnia będę mógł znowu ją zobaczyć. Nie chcę z nią randkować, Caroline. Chcę jej podziękować.


Damon: Więc... Masz seks-sny o moim bracie?
Elena: Łał! Okej, tak, to zdecydowanie jedyna droga do zmiany tematu.


Tyler: Moja mama pozdrawia.
Elizabeth: Przekaż i jej pozdrowienia ode mnie, okej?


(Damon otwiera drzwi, w których stoi Luke)
Damon: Wszyscy znamy Biblię, dzięki.
(Próbuje zamknąć drzwi, ale Luke go powstrzymuje)
Luke: Jestem Luke Parker, bliźniak Liv.
Damon: Liv ma bliźniaka? Jest możliwe, że ktoś jest tylko jeden?


Luke: Nasza magia tak nie działa. Nie jesteśmy potężniejsi od wszechświata.
Damon: Skoro tak, to dlaczego jesteś w moim domu?


Luke: Przybył ich lider, Markos.
Damon: Skąd? Z obozów dla chorych?
Luke: Z Drugiej Strony. Przez stulecia pozostawał martwy, a sądzimy, że ofiara płomieni pozwoliła mu na ucieczkę.
Elena: Idealnie. Martwy dziad i jego tajemniczy, mroczny plan. Jednak się napiję.


Luke: Mówisz, że te wizje starają się zbliżyć Elenę i Stefana nie bez przyczyny.
Elena: Chodzi o naszą krew. Podróżnicy potrzebują jej dla jakiegoś proroctwa.
Luke: A skoro Podróżnikom potrzeba waszej krwi, to czy nie jest logicznym nie tylko zbliżenie was do siebie...
Elena: Ale także do nich.


Lorenzo: Przygotuj popcorn, blondi. Igraszki Eleny jeszcze się nie skończyły.


Elena: Wiem, gdzie jest Markos. 4620 Walnut Drive.


Vicki: Nie jest w porządku. Coś jest nie tak. Spójrz na to miejsce. Matty, musisz znaleźć swoje ciało i wracać.


Lorenzo: Zastanawiam się, czy to tu rozgrywała się wizja szalonego seksu Stefana i Eleny. Prawdopodobnie sypialnia. Stefan to raczej wanilia, więc najwyraźniej to ulubiony smak Eleny.
Damon: Przyszyję ci jęzor do podbródka.
Markos: Proszę, nie w moim domu.
Damon: Markos, jak zakładam. Cóż, nie jestem Stefanem, a to nie Elena.
Markos: Dlaczego tu jesteście?
Damon: Właśnie miałem zapytać cię o to samo. Plus, o to czego chcesz i dlaczego sobowtóry mają wizje o sobie nawzajem.
Markos: Pierwsze dwa pytania są skomplikowane. Ostatnie jest proste. Ja jestem powodem, dla którego Stefan i Elena mają wizję na swój temat.
Damon: Ty?
Lorenzo: Cóż, pomyślałbyś? Sądzę, że właśnie poznaliśmy wszechświat.


Markos: Cóż, obawiam się, że historia sobowtórów została na przestrzeni wieków źle zinterpretowana.
Damon: Czyli nie ma proroctwa?
Markos: Proroctwo mówi, że krew sobowtórów może pomóc Podróżnikom, ale ciągnie ich do siebie z powodu uroku, który rzuciłem 1,500 lat temu. Nie miałem pojęcia, gdzie byli, a najlepszym sposobem na zmuszenie ludzi do szukania się nawzajem okazała się obietnica prawdziwej miłości.


Markos: Mystic Falls to piękne miasto.
Damon: Och, tak. Pikiety, imprezy w blokowiskach, niespotykanie wysoki współczynnik zgonów.
Markos: Swoje domy bierzesz za pewniak.
Damon: Wybacz, idziemy, żebym nie zasnął?
Markos: Dwa tysiące lat temu Silas i Qetsiyah rzucili zaklęcie nieśmiertelności. Spowodowało to rozłam wśród Podróżników, pozwalając na wzrost czarownic. Próbowali utrzymać nas w rozproszeniu, byśmy zapomnieli, jak potężni możemy być.
Damon: I tak rozpoczęła się wojna pomiędzy wiedźmami a Podróżnikami i tak wciąż trwa po dziś dzień.
(ziewa)
Wybacz, przysnąłem.
Markos: Wiedźmy rzuciły na nas klątwę, która powstrzymywała nas od działania jako całość. Kiedykolwiek próbowaliśmy się gromadzić, dochodziło do kataklizmu -plagi, trzęsienia ziemi, pożaru. Coś zawsze wydzierało z nas moc.
Damon: Niech zgadnę, sobowtóry mogą temu zaradzić.


Kol: W porządku. Czas żałoby minął. Do góry. Nie chcę być niewrażliwy, ale ona była już martwa. Trochę przesadzony żal, nie uważasz?
Matt: Dokąd poszła? Dalej? Odnalazła spokój? Bo zdecydowanie na to nie wyglądało.
Kol: Nie wiem, dokąd poszła, a szczerze mówiąc, wolałbym się nigdy nie dowiedzieć, dlatego chcę, byś wrócił do swojego ciała i wykrzyczał z dachu o tym, co się tu stało.
Matt: To bez znaczenia. Kiedy wrócę, nie będę nic z tego pamiętał.
Kol: Cóż, lepiej żebyś znalazł sposób na zapamiętanie. Posłuchaj, możesz mnie nie lubić, ale nie jestem tu jedynym. A jeśli to miejsce upadnie, to, co stało się twojej siostrze stanie się nam wszystkim. Proszę, przyjacielu, musisz wrócić. Musisz dowiedzieć się, jak to zatrzymać.


Stefan: Wiesz jak to jest, że czasami czujesz jakbyś zwariowała, dzwonisz do mnie, a ja mówię ci, że nie zwariowałaś?
Caroline: Mimo, że w większości przypadków zwariowałam.
Stefan: Musisz mi powiedzieć, że nie zwariowałem.
Caroline: Nie obiecuję.
Stefan: Szedłem do swojego samochodu i prawie zostałem rozjechany na środku drogi, ponieważ miałem jakąś wizję z Eleną.
Caroline: Cofam to. Ani trochę nie zwariowałeś. Coś się dzieje.

CiekawostkiEdytuj

  • W tym odcinku pojawi się Kol i babcia Bonnie, Sheila.
  • Ten odcinek będzie wyreżyserowany przez Paula Wesley'a.

Wideo promująceEdytuj

The Vampire Diaries 5x18 Extended Promo - Resident Evil HD00:31

The Vampire Diaries 5x18 Extended Promo - Resident Evil HD

GaleriaEdytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki